| Dystans całkowity: | 698.85 km (w terenie 507.12 km; 72.56%) |
| Czas w ruchu: | 35:24 |
| Średnia prędkość: | 19.74 km/h |
| Liczba aktywności: | 15 |
| Średnio na aktywność: | 46.59 km i 2h 21m |
| Więcej statystyk |
Dane wyjazdu:
28.30 km
20.00 km teren
01:31 h
18.66 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Czwartek, 26 czerwca 2008 | Komentarze 12
Jakoś mi się dziś jeździć za bardzo nie chciało. Przez ostatnie dwa tygodnie nie zrobiłem sobie ani dnia przerwy od sportu, chyba już zmęczony jestem. Trochę podjazdów po lasach, dwa nawet na 100% pulsu, ze zjazdem było już gorzej coś mnie na dole w piachu rzucało i balem się docisnąć ale 51,2 km/h było z tej górki:

Potem powoli przez poligon w do lasku północnego i do domu.
Dane wyjazdu:
62.36 km
54.00 km teren
03:13 h
19.39 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Sobota, 21 czerwca 2008 | Komentarze 7
Czekałem do 15:00 aż przestanie padać, ale się opłacało bo potem zrobiło się słonecznie ale trochę mocno wiało i mogło by być cieplej. Pojechałem poszukać sobie nowych dróg. Było trochę noszenia i błądzenia, ale nie za dużo. Pod koniec jazdy złapał mnie okropny głód, 5 godzin wysiłku bez jedzenia robi swoje. Wcześniej byłem na siłowni i nie planowałem tyle jeździć.








W końcu doszedłem jak wgrać współrzędne z GPS'a do EXIF'a. Teraz mam wglad na mapie gdzie zrobiłem zdjęcie w
PicasaV-max 44,1
Dane wyjazdu:
82.03 km
71.00 km teren
04:16 h
19.23 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Sobota, 14 czerwca 2008 | Komentarze 9
Pogoda jak jesienią. Wiało, padało mogłem się pokręcić w pobliżu miasta bo tu pogoda była w miarę, przynajmniej słońce świeciło. Na szczęście miałem farta i jakość omijałem chmury, choć parę razy mnie skropiło. Na dzisiejszej trasie dostałem nieźle w kość w większości na okropnych piachach i błotach. Trasę dziś ustawiłem sobie na GPS w komputerze. Niektóre odcinki nie były prawie przejezdne. Dziś zaliczyłem drift na błocie (Racing Ralphy kompletnie nie nadają się na mokre warunki), trial jechałem drogą która była tylko na mapie, cały czas z żółwia, cyclocross czyli bierz rower na garba i skacz przez rozlewiska, o mały włos się nie skąpałem.






Elevation Gain 1095 m
V-max 58,7
Dane wyjazdu:
87.49 km
80.00 km teren
05:04 h
17.27 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Niedziela, 8 czerwca 2008 | Komentarze 4
W końcu sie wybrałem z 3miasta do Lęborka. Jechałem na początku czerwonym pieszym a potem rowerowym niebieskim. Na czerwonym było trochę było wycinki drzew i musiałam tachać parę razy rower natomiast na niebieskim wykańczały mnie piachy i podjazdy, ale jakie za to zjazdy były. Trochę się bałem dociskać bo koło wycentrowałem tylko na tyle, żeby nie obcierało o hamulce. Jutro koło ląduje w serwisie. Ogólnie trasa dość mocno mi w kość dała. Zdjęć mało robiłem bo głównie moją uwagę zaprzątała nawigacja, pierwszy raz byłem w tych rejonach.


Prawie 40 km bez żywej duszy a tu władowałem się w taki spęd i to wszytko było na trasie szlaku -
Jez. Bieszkowice

W lesie stałą jedna chata i ten pomnik.





V-max 63,0