| Dystans całkowity: | 478.62 km (w terenie 311.90 km; 65.17%) |
| Czas w ruchu: | 23:02 |
| Średnia prędkość: | 20.78 km/h |
| Liczba aktywności: | 12 |
| Średnio na aktywność: | 39.89 km i 1h 55m |
| Więcej statystyk |
Dane wyjazdu:
28.95 km
13.00 km teren
01:17 h
22.56 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Piątek, 26 września 2008 | Komentarze 0
Piękna pogoda ale szkoda, ze mogłem wyjechać dopiero po zmroku. W lesie małe otb, nie chciałem pruć przez kałużę więc zwolniłem i chciałem przejechać bokiem, ale z braku prędkości całe okulary mi w mgnieniu oka zaparowały i wjechałem w jakiś mały dół. Wywaliło mnie jak z procy ale na szczęście wylądowałem na nogi. Dawno po nocach w lesie nie jeździłem i muszę się przyzwyczaić do cieni bo instynktownie naciskałem hamulec jak nagle cień z drzewa zasuwał na mnie :D Przed domem wkurzył mnie jakiś gościu na rowerze, którego mijałem. Okulary miał jak denka od słoików i jeszcze ryja darł, że go oślepiam flashem. Tryb flash specjalnie w mieście włączam, żeby mi się takie barany pod koła się nie władowały albo nie musiałbym ciągle pieszych ze ścieżek "przepraszać" :)
Dane wyjazdu:
31.90 km
22.00 km teren
01:31 h
21.03 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Środa, 24 września 2008 | Komentarze 0
Odświeżająco-relaksujący wyjazd po pracy po lasach i łąkach. Pogoda jesienny ideał, mogło tylko mniej wiać.
V-max 55,4 podłączyłem się pod wóz wojskowy i jeszcze nabajerowałem chłopaków na pace, ze zaraz ich wyprzedzę :D, ale potrzebowałem tylko się podciągnąć po asfalcie 1 km z jednego lasu do drugiego.
Dane wyjazdu:
71.43 km
54.00 km teren
03:31 h
20.31 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Niedziela, 21 września 2008 | Komentarze 3
W poszukiwaniu jesieni po Dolinie Słupi. Dość rano jak na mnie wyjechałem o 10:00 bo o 14:00 już miało padać. Uzbroiłem się w błotniki i ochraniacze na buty w razie czego, ale dopiero deszcz zaczął padać dokładnie jak w zegarku o 14:00 a ja już byłem wtedy prawie pod domem. W lasach kupa samochodów i grzybiarzy powjeżdżali dosłownie wszędzie, dobrze, że jeździłem po takim terenie gdzie mieli by trudności z wjazdem

Nie miałem w co zabrać bo plecak nie chciałem brudzić, więc co mniejsze zapakowałem do bidonu :)





Na tą sztukę nie żal było poświęcić plecaka, następnym razem muszę brać reklamówki żeby powkładać do plecaka.

Coś dla miłośników muscymol'u :D

Który to ten dobry?
Dane wyjazdu:
40.38 km
28.00 km teren
01:57 h
20.71 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Wtorek, 16 września 2008 | Komentarze 4
Zimno, ubrałem dziś rękawice z długimi palcami i podkoszulkę zimową na to wszystko gore-tex i było ok. Chłodu się nie boje :) Szkoda, że niedługo trzeba będzie pozbyć się sportowych spd-ów na rzecz turystycznych, bo już lekko ciągnie przez przewiewny materiał. Jeżdżę turystycznie ale wolę buty sportowe.
Dziś bez plecaka i aż szkoda było taką sztukę zostawiać:

V-max 46,3
Dane wyjazdu:
42.43 km
24.00 km teren
02:08 h
19.89 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Piątek, 12 września 2008 | Komentarze 5
Pola część druga, choć to nie był zbyt dobry pomysł bo wiało niemiłosiernie i było zimno 10C. Można powiedzieć, ze czuć już zimę a nie jesień.




Na moje oko kania.

Trzeba było się słuchać autochtonów a nie gapić się w GPS'a i liczyć na to że da radę przeleźć jakoś przez ciek wodny. Niezłe się nakręciłem wzdłuż strumyka a i tak go nie przekroczyłem, ale przynajmniej zbadałem kawałek nowego terenu.
V-max 52,7 – pod górkę za autobusem. Nawet z górki z taką prędkością tu nie zjeżdżam a co dopiero podjazd. Tunel aerodynamiczny to jest to. Pewnie bym jechał dalej bo miałem do pokonania 2 km ale spojrzałem na pulsometr i puls był prawie na maxa.
Ale wycelowałem dziś stuknęło 5000 km :)
Dane wyjazdu:
44.79 km
30.00 km teren
02:03 h
21.85 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Czwartek, 11 września 2008 | Komentarze 8
Mimo, że świeciło słońce to było zimno. Pewnie przez mocny wiatr. Pokręciłem się trochę po lasach i polach. Na jednym ze słonecznikami zatrzymałem się na dłużej, aż o mało mnie deszczowe chmury nie złapały. Uciekałem na skraju deszczu.
PS. Kierowca burak z PKS-u to niech wyjeżdża sobie przed przejazd kolejowy swoim "Sanem" a nie dla rowerzystów. Pewnie jak nie widzi lampki mrugającej z siłą latarni morskiej to tym bardzie pociągu nie zauważy.Walnąłem się przez niego w piszczel SPD-em, ale ma szczęście, że zobaczyłem dopiero w domu zadrapanie bo bym go doszedł a nie było by to dla niego przyjemne.




V-max 56,1
Dane wyjazdu:
51.63 km
33.20 km teren
02:15 h
22.95 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Poniedziałek, 8 września 2008 | Komentarze 8
Miliony muszek dosłownie wszędzie się wciskały, czułem się jakbym wpadał w tunel z samymi muchami. Skąd się tego tyle wzięło? Dni coraz krótsze, dziś już wróciłem z roweru jak było ciemno, ale nie ma się co dziwić jak słońce zachodzi o 19:29 :)

Ciekawe po co te kłody narzucali?

W mieście jak zwykle coś się dzieje.
V-max 51,3