QRT30 blog rowerowy
Yerba Mate Store - największy wybór Yerba Mate i akcesoriów
Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2010

Dystans całkowity:63.70 km (w terenie 6.80 km; 10.68%)
Czas w ruchu:03:25
Średnia prędkość:18.64 km/h
Maksymalna prędkość:40.60 km/h
Suma podjazdów:232 m
Maks. tętno maksymalne:180 (91 %)
Maks. tętno średnie:146 (74 %)
Suma kalorii:1611 kcal
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:31.85 km i 1h 42m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
34.12 km 6.80 km teren
02:02 h 16.78 km/h
Pr.max: 35.00 km/h
Podjazdy: 88 (m)
Temp.avg: -2.5
HR max: 177 ( 90%)
HR avg: 130 ( 66%)
Kalorie: 763 (kcal)
Rower: GT Tempest

Sobota, 2 stycznia 2010 | Komentarze 4

Szybki kontakt z esc0bar'em i jesteśmy już na rowerach. Jak tylko zaczęliśmy jechać zaczął od razu padać śnieg, ale było przyjemnie o tye o ile można powiedzieć, ze jazda w śniegu przy -3C to przyjemność :D Pojechaliśmy do Swołowa
Tam chwila na łyk herbaty i parę fot

Mając dośc asfaltu potsanowiliśmy sprawdzić jak jest w lasach, trochę śniegu popadało wiec może przykryło lód.
Nic z tego, pod drobną warstwą śniegu masakryczny lód. Esc0bar dwie gleby ja na szczęście żadnej, lecz miałem parę okazji. 6,8 km jechaliśmy ponad 45 min.

Przed samym domem w lasku niezła akcja kolesie golfa palą :D
Kategoria Not Alone, Winter

Dane wyjazdu:
29.58 km 0.00 km teren
01:23 h 21.38 km/h
Pr.max: 40.60 km/h
Podjazdy: 144 (m)
Temp.avg: -3.3
HR max: 180 ( 91%)
HR avg: 146 ( 74%)
Kalorie: 848 (kcal)
Rower: GT Tempest

Piątek, 1 stycznia 2010 | Komentarze 1

Kto rano wstaje ten jeździ na rowerze :) Pojechałem dziś w masce, bo było dość zimno. Na początku parowało mi na okulary trochę ale potem się uspokoiło. Jedyny mankament to, że z gila nie można było strzelać :D oraz do picia nie chciało mi się jej ściągać wiec nie piłem nic podczas jazdy. Jako, że w terenie nie da rady jeździć normalnie przez lód, pojechałem sobie zrobić rundkę boczna szosą. Przejeżdżając obok budowanej obwodnicy postanowiłem na nią skręcić bo całe błoto do dojazdu było zamarznięte i nie było obawy, ze pół dnia będę czyścił i smarował rower po paru metrach w błocie.

Zadowolony pocisnąłem ostro, jednak zaczęło coś mnie strasznie znosić i rzucać.
Droga była pokryta takimi drobinkami lodu i pod kątem. W dodatku naokoło jest las. Pewnie będzie tu dużo wypadków bo jak mnie rowerem ściągało to co dopiero furą jak będą tu zasuwali ponad 100 km/h


Wróciłem na boczną szosę bo znacznie przyjemnej i bezpieczniej.

W mieście pustki oprócz masy maniaków nad rzeką. Dziś otwarcie sezonu na trocie.
Kategoria Winter