QRT30 blog rowerowy
Yerba Mate Store - największy wybór Yerba Mate i akcesoriów
Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2010

Dystans całkowity:1026.00 km (w terenie 597.00 km; 58.19%)
Czas w ruchu:46:53
Średnia prędkość:20.98 km/h
Maksymalna prędkość:65.00 km/h
Suma podjazdów:4715 m
Maks. tętno maksymalne:202 (103 %)
Maks. tętno średnie:185 (94 %)
Suma kalorii:12433 kcal
Liczba aktywności:19
Średnio na aktywność:54.00 km i 3h 07m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
11.93 km 8.00 km teren
h km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower: Iron Horse

Środa, 30 czerwca 2010 | Komentarze 0

Po polach.
Kategoria Kids, Wife

Dane wyjazdu:
66.22 km 40.00 km teren
02:53 h 22.97 km/h
Pr.max: 61.00 km/h
Podjazdy: 310 (m)
Temp.avg:
HR max: 182 ( 92%)
HR avg: 136 ( 69%)
Kalorie: (kcal)
Rower: Iron Horse

Wtorek, 29 czerwca 2010 | Komentarze 2

Nie chciało mi się jechać samochodem więc pojechałem rowerem a dzieci samochodem, nad morze na lody. Śmignąłem sobie kawałek klifem z Poddąbia do Rowów. Pogoda jak dl mnie idealna upał, zero wiatru i bezchmurne niebo. Widoki z klifu bezcenne.


W Rowach przed lodziarnią głupi znak, ale zszedłem z roweru bo znalazłby się jakiś nawiedzony strażnik gminny i wykazałby się nadgorliwością.

Dosyć mocno cisnąłem to na taką kupę kilokalorii mogłem sobie pozwolić

W drodze powrotnej wszedłem na platformę widokową przy jez. Gardno

W tym roku pierwszy prawdziwy grzyb
Kategoria Over 50

Dane wyjazdu:
7.46 km 0.00 km teren
h km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower: Advent

Poniedziałek, 28 czerwca 2010 | Komentarze 0

Kręcenie nad stawek i po osiedlu
Kategoria Kids

Dane wyjazdu:
11.64 km 5.00 km teren
h km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower: Advent

Sobota, 26 czerwca 2010 | Komentarze 0

Po przyjeździe za Darłowa podjechałem z dziećmi na przejażdżkę.
Kategoria Kids, Wife

Dane wyjazdu:
106.23 km 52.00 km teren
04:47 h 22.21 km/h
Pr.max: 56.30 km/h
Podjazdy: 313 (m)
Temp.avg:
HR max: 177 ( 90%)
HR avg: 132 ( 67%)
Kalorie: (kcal)
Rower: Iron Horse

Sobota, 26 czerwca 2010 | Komentarze 3

Wolny dzień więc można dłużej pojeździć. Wybór padł na Darłówko, w którym odbywał się zlot militarny. ICM wróżył silny wiatr więc wyjazd zaplanowałem, żeby dotrzeć tam terenem i jak najwięcej lasami, z tym że musiałem kółko spore zrobić prawie przez Sławno bo w tych ternach praktycznie nie ma terenu :) Sam asfalt lub nieprzejezdne pola.

Traktor nie dał rady a ja tak.

Do Darłowa zajeżdżam od zaplecza, te tumany kurzy w oddali to zlot szaleje

Fajny widok na wiatraki a w oddali morze, postanawiam wciągnąć tu banana i wcale nie spieszno mi do tłumów na dole.
To to już te tłumu i zlot. Generalnie duże chłopaki bawią się w żołnierzyków, pewnie większość ma kat. D lub E, lub przynajmniej w większości tak wyglądają wątle ramiona i ręce ale brzuch od piwa i wódy duży :)









Długo tam nie zabawiłem zdecydowanie wolę takie klimaty


Wzdłuż jeziora Kopań i morz prowadzi taka fajna droga z płyt jumbo

Z niej wyjeżdżam na awaryjny pas startowy przed Jarosławcem. Zaraz złapałem autobus i praktycznie dopiero zatrzymał się w Jezierzanach, chwile czekałem ale nie miała zamiaru dalej jechać. To był jakiś kolonijny bus i czekał na dzieciaki, szkoda bo fajnie mi się za nim jechało.


Jakiś pałacyk w Jezierzanach

Stary kościół z XVI w Łącku
Przez całą drogę wkurzało mnie jakieś cykanie w rowerze. Nie mogłem namierzyć co to cyka. W domu dopiero rozebrałem zawieszenie i przeczyściłem, pewnie jakiś syf się dostał. Dobrze, ze nie mam czterozawiasowca, to by było rozbierania i cykania.
Kategoria Over 100

Dane wyjazdu:
56.66 km 0.00 km teren
02:40 h 21.25 km/h
Pr.max: 65.00 km/h
Podjazdy: 271 (m)
Temp.avg:
HR max: 186 ( 94%)
HR avg: 134 ( 68%)
Kalorie: (kcal)
Rower: Iron Horse

Czwartek, 24 czerwca 2010 | Komentarze 4

Wyskoczyłem najpierw na pola ale zapomniałem, że budują obwodnicę miasta i w połowie pola roboty pełną parą. Musiałem kawałek nadrobić i wbiłem się w las wiatraków.

Później miałem chwile dojechać asfaltem do lasów ale podłączyłem się pod autobus i nieźle cisnąłem. Autobus mi odszedł przy 65 km/h jak mi sie przełożenia skończyły i zacząłem mielić bezproduktywnie. Dość spory kawałem pojechałem za tym autobusem i potem skręciłem do lasów a tam piaszczysta masakra, ciągle pod górę i straszny piach. Chwilami miałem ochotę stanąć ale jak stanę to już z tego piachu nie ruszę. Dopiero po sporym odcinku wyjechałem na utwardzone drogi leśne.
Kategoria Over 50

Dane wyjazdu:
57.72 km 44.00 km teren
02:53 h 20.02 km/h
Pr.max: 51.50 km/h
Podjazdy: 330 (m)
Temp.avg:
HR max: 182 ( 92%)
HR avg: 136 ( 69%)
Kalorie: (kcal)
Rower: Iron Horse

Środa, 23 czerwca 2010 | Komentarze 2

Po pracy wyskoczyłem nad jezioro, częściowo nowymi bezdrożami, głównie wycinki drzew i przez pola. Trawa była tak wysoka, powyżej kół, że aż się bałem, że wpadnę w jakąś dziurę albo bagienko.
Kategoria Over 50

Dane wyjazdu:
11.43 km 8.00 km teren
h km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower: Advent

Poniedziałek, 21 czerwca 2010 | Komentarze 0

Po polach wokół miasta wyjazd z dziećmi.
Kategoria Kids, Wife

Dane wyjazdu:
44.81 km 0.00 km teren
02:09 h 20.84 km/h
Pr.max: 37.80 km/h
Podjazdy: 150 (m)
Temp.avg:
HR max: 202 (103%)
HR avg: 141 ( 71%)
Kalorie: (kcal)
Rower: Iron Horse

Niedziela, 20 czerwca 2010 | Komentarze 3

Z braku czasu mogłem pojeździć tylko trochę rano. Daleko nie pojechałem, ale za to nowymi drogami albo takimi co dawno nie jeździłem.


Dane wyjazdu:
42.48 km 30.00 km teren
02:02 h 20.89 km/h
Pr.max: 42.00 km/h
Podjazdy: 189 (m)
Temp.avg:
HR max: 184 ( 93%)
HR avg: 140 ( 71%)
Kalorie: (kcal)
Rower: Iron Horse

Sobota, 19 czerwca 2010 | Komentarze 0

Przez cały dzień było paskudnie dopiero wieczorem się fajnie rozpogodziło, szkoda, ze tak późno. Pokręciłem się po lasach i polach. Bardzo przyjemnie się jeździło. Pełno zwierzaków powychodziło na wieczór. W jednego dzika to o mało się nie wpakowałem, nawet musiałem zwalniać przed nim. Za to jak mnie zobaczył to uciekał jak szalony :)