QRT30 blog rowerowy
Yerba Mate Store - największy wybór Yerba Mate i akcesoriów
Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2011

Dystans całkowity:432.56 km (w terenie 249.00 km; 57.56%)
Czas w ruchu:19:25
Średnia prędkość:22.28 km/h
Maksymalna prędkość:59.90 km/h
Suma podjazdów:1869 m
Maks. tętno maksymalne:186 (94 %)
Maks. tętno średnie:148 (75 %)
Liczba aktywności:6
Średnio na aktywność:72.09 km i 3h 14m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
52.19 km 32.00 km teren
02:15 h 23.20 km/h
Pr.max: 49.10 km/h
Podjazdy: 318 (m)
Temp.avg: 16.0
HR max: 184 ( 93%)
HR avg: 148 ( 75%)
Kalorie: (kcal)

Niedziela, 28 sierpnia 2011 | Komentarze 0

Po nocnej ulewie było trochę mokro ale w końcu wybrałem się na rower. Chyba do normalnego jeżdżenia wrócę jak schowam motor, czyli gdzieś za miesiąc.

Dane wyjazdu:
63.02 km 50.00 km teren
02:47 h 22.64 km/h
Pr.max: 42.40 km/h
Podjazdy: 249 (m)
Temp.avg: 20.0
HR max: 174 ( 88%)
HR avg: 142 ( 72%)
Kalorie: (kcal)

Niedziela, 21 sierpnia 2011 | Komentarze 0

Prawi dwa tygodnie nie jeździłem albo nie było pogody albo "motór" ujeżdżałem.
Pojechałam szlakiem zwiniętych torów z Ustki prawie pod same Rowy tak dla odmiany ostatniego smigania tego odcinka po klifie.
Kategoria Over 50

Dane wyjazdu:
88.06 km 10.00 km teren
03:49 h 23.07 km/h
Pr.max: 50.30 km/h
Podjazdy: 256 (m)
Temp.avg: 24.0
HR max: 168 ( 85%)
HR avg: 132 ( 67%)
Kalorie: (kcal)

Sobota, 6 sierpnia 2011 | Komentarze 0

Niespodziewanie pojawił mi się wyjazd do Gdyni więc zabrałem rower na dach, żeby potem pośmigać gdzieś w okolicy. Miałem najpierw polatać po szalkach wokół Gdyni ale wymyśliłem sobie Hel bo był dość duży upał.
Na Hel popłynąłem tramwajem wodnym

Niedawno byłem motorem na Helu i ta ścieżka wyglądała na super, ale to jest miejscami rozwalony beton przykryty szutrem. Na sztywnym rowerze niezbyt się jechało z 8 km.

Dalej ścieżka też nie zachwycała frezowaną kostką. Jedyny plus to to, że nie było na niej samochodów.

Zatoka wyglądała ja martwa bo wiał wiatr z południa

W sumie półwysep przez całe 36 km to była dla mnie męczarnia, w terenie jedzie mi się bardziej komfortowo niż po tych pseudo ścieżkach. Pierwszy i ostatni raz jechałem tam rowerem. Z pucka odbiłem bocznymi drogami w kierunku Gdyni. Tu o wiele lepiej mimo niż asfaltem.
W Żelistrzewie natknąłem się na kowbojów z wioski indiańskiej :)

Boczna trasa wioskami była naprawdę fajna i ruch tez był mały, ale pewnie dlatego że był zamknięty dość duży odcinek dla ruchu w związku z robotami drogowymi.
Kategoria Over 50

Dane wyjazdu:
100.35 km 78.00 km teren
04:43 h 21.28 km/h
Pr.max: 49.60 km/h
Podjazdy: 620 (m)
Temp.avg: 22.0
HR max: 173 ( 88%)
HR avg: 130 ( 66%)
Kalorie: (kcal)

Piątek, 5 sierpnia 2011 | Komentarze 0

Wyszedłem na rower i po 10 min się cofnąłem bo zaczęło padać a jakoś nie specjalnie chciało mi się moknąc. Odczekałem godzinę i pogoda się poprawiała. Śmignąłem Doliną Słupii nad Jezioro Głębokie Przejechałem wzdłuż jednego brzegu

i tam zrobiłem sobie jeden postój w ciągu całego wyjazdu.

Kategoria Over 100

Dane wyjazdu:
98.76 km 65.00 km teren
04:34 h 21.63 km/h
Pr.max: 59.90 km/h
Podjazdy: 333 (m)
Temp.avg: 24.0
HR max: 186 ( 94%)
HR avg: 138 ( 70%)
Kalorie: (kcal)

Środa, 3 sierpnia 2011 | Komentarze 2

Przed wyjazdem SMS do rammzes'a czy jedzie ale brak odzewu wiec jadę sam. daleko nie zajechałem i się odezwał. W mieście czkam na niego . Z nudów focę.

W tym miejscu na focie Słupsk wygląda jak straszna dziura :)
Na początek boczną szosą uderzamy w kierunku morza.
Żniwa w pełni, wygląda jakby kombajn się palił.

Po zjechaniu z szosy jedziemy najpierw niebieskim a potem żółtym szlakiem, którym dojeżdżamy prawie do jeziora Łebsko

Z Czołpina czerwonym szlakiem mocno podmokłym, miejscami czułem się jakbym po maśle jechał jedziemy do Rowów. W Rowach wciągamy po gofrze.

Następnie klifem do Poddąbia i na chwile przystanek ma mojej i rammzes'a ulubione miejscówce

Potem prawie prosto już w kierunku domu.
Kategoria Not Alone, Over 50

Dane wyjazdu:
30.18 km 14.00 km teren
01:17 h 23.52 km/h
Pr.max: 38.90 km/h
Podjazdy: 93 (m)
Temp.avg: 24.0
HR max: 155 ( 79%)
HR avg: 126 ( 64%)
Kalorie: (kcal)

Wtorek, 2 sierpnia 2011 | Komentarze 3

Jak wróciłem z gór to na Pomorzu okropnie się czuje jakby ktoś ze meni życie wyssał, chyba coś alergicznego meni łapie pewnie grzyby. Tylko nad samym morzem jest ok. Lewdo wylazłem z bólem głowy na rower ale mi przeszło. Pokręcięłm się bez celu może jutro jakąś dłuższa trasę zrobię w końcu mam urlop.