Dane wyjazdu:
42.43 km
24.00 km teren
02:08 h
19.89 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Piątek, 12 września 2008 | Komentarze 5
Pola część druga, choć to nie był zbyt dobry pomysł bo wiało niemiłosiernie i było zimno 10C. Można powiedzieć, ze czuć już zimę a nie jesień.Na moje oko kania.
Trzeba było się słuchać autochtonów a nie gapić się w GPS'a i liczyć na to że da radę przeleźć jakoś przez ciek wodny. Niezłe się nakręciłem wzdłuż strumyka a i tak go nie przekroczyłem, ale przynajmniej zbadałem kawałek nowego terenu.
V-max 52,7 – pod górkę za autobusem. Nawet z górki z taką prędkością tu nie zjeżdżam a co dopiero podjazd. Tunel aerodynamiczny to jest to. Pewnie bym jechał dalej bo miałem do pokonania 2 km ale spojrzałem na pulsometr i puls był prawie na maxa.
Ale wycelowałem dziś stuknęło 5000 km :)