Dane wyjazdu:
31.19 km
19.00 km teren
02:11 h
14.29 km/h
Pr.max: 53.20 km/h
Podjazdy: 702 (m)
Temp.avg: 12.0
HR max: 178 ( 90%)
HR avg: 131 ( 66%)
Kalorie: 902 (kcal)
Rower: GT Tempest
Piątek, 1 maja 2009 | Komentarze 4
Z racji wyjazdu do 3miasta miałem możliwość pośmigania po TPK Świetne tereny, jak wpadłem na szlaki to nie wiedziałem którym kolorem jechać i skakałem z jednego koloru na drugu. Jechałem najpierw czerwony, potem czarnym, niebieskim, zielonym. W sumie najbardziej przypadł mi do gustu docinek zielonego, taki dość wąski z dużą ilością zakrętów. Jeżelibym dłużnej ale pojechałem ze szwagrem i go zakatowałem, ostatnie podjazdy zaliczał wszystkie z buta, w sumie jak na tak krótką trasę to było podjazdów dość dużo. Jedynie co mi się nie podobało, że po tych szalach zasuwają konno. Jednym takim dwóm babkom z grzeczności zjechałem na pobocze, a one nawet na milimetr się nie przesunęły, a mogłem bokiem przelecieć po liściach i gałęziach, tylko potem nie chciałbym nawet oglądać co by te konie wyprawiały. W TPK chyba piesze szlaki nie są dopuszczone do ruchu konnego, natomiast do rowerowego tak. Chyba coś cięty jestem na koniarzy :)Gdzieś na czerwonym
Punkt widokowy przy jakimś pomniku, w sumie więcej pobitych flaszek tu było niż liści :)
Teraz którędy, wszytko fajnie wygląda?
Następny punk widokowy na zielonym