QRT30 blog rowerowy
Yerba Mate Store - największy wybór Yerba Mate i akcesoriów
Dane wyjazdu:
56.46 km 40.00 km teren
02:56 h 19.25 km/h
Pr.max: 50.60 km/h
Podjazdy: 631 (m)
Temp.avg: 3.0
HR max: 185 ( 94%)
HR avg: 142 ( 72%)
Kalorie: 1415 (kcal)
Rower: GT Tempest

Sobota, 7 listopada 2009 | Komentarze 9

Dziś na wycieczkę poszła nieistniejąca już miejscowość Charlottenhof.
Trafiłem do niej za pomocą Messtischblatt (nr. 1669) z 1907 roku, którą wgrałem do GPS'a.


Znowu mi się data poprzestawiała w aparacie.

Do celu jechałem nowymi drogami, którymi jeszcze nigdy nie jechałem.


Jezioro w pobliżu Charlottenhof'u


Z Charlottenhof'u praktycznie nic już nie zostało, ale jeszcze można rozpoznać zarysy fundamentów.


Obok zaraz był sad z głogiem.
Ja na złość dziś nie zabrałem zapasowych baterii, pewnie od zimna wysiadły szybciej, bo później wracałem fajnym terenem.
Kategoria Over 50

Komentarze

ememka
| 15:11 wtorek, 10 listopada 2009 | linkuj Swietna sprawa - poszukiwanie takich miejsc;) Zdjecia rowniez spoko - najbardziej podoba mi sie pierwsze! :)
skibabike
| 10:32 poniedziałek, 9 listopada 2009 | linkuj Tak lubię , krótko i konkretnie , pozdrawiam .
Yacek
| 17:14 niedziela, 8 listopada 2009 | linkuj Gratuluję! Ciekawa wycieczka musiała być! A te różyczki piękne! Pozdrawiam!
QRT30
| 13:53 niedziela, 8 listopada 2009 | linkuj Raczej Ci licznik źle pokazuje, GPS nie uwzględnia przewyższeń, on liczy prędkość i dystans w poziomie, ale przy większych dystansach praktycznie nie ma to dużego znaczenia. Tu mi jeszcze nie policzyło 300 metrów jak mi baterie siadły, ta przerwa przed jeziorem.
rammzes
| 13:38 niedziela, 8 listopada 2009 | linkuj Jak ja jeździłem nad Krzynię przez Żelkówko to licznik pokazywał w tą i z powrotem około 59km. Ty byłeś trochę dalej jak zbiornik... Albo GPS, albo licznik źle pokazuje.. ;)
jotwu
| 07:04 niedziela, 8 listopada 2009 | linkuj Oryginalny pomysł, ładne zdjęcia, no i niezły dystans. Z pogodą chyba nie było jednak źle. Pozdrawiam.
QRT30
| 18:03 sobota, 7 listopada 2009 | linkuj Kilometrów mało ale wcale nie były łatwe, spore kawałki biegły po wycinkach, dodatkowo dość chłodno. Wypompowałem się dziś tak jakbym przynajmniej 100 strzelił.
rammzes
| 17:55 sobota, 7 listopada 2009 | linkuj Nie za mało tych kilometrów? Muszę przyznać, że pomysł na wycieczkę miałeś świetny! Szkoda jednak, że nie wyskoczył Ci jakiś Niemiec z karabinkiem ;D
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa gosza
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]