Dane wyjazdu:
50.23 km
38.00 km teren
02:31 h
19.96 km/h
Pr.max: 39.10 km/h
Podjazdy: 585 (m)
Temp.avg: 0.0
HR max: 171 ( 87%)
HR avg: 139 ( 70%)
Kalorie: 1289 (kcal)
Rower: GT Tempest
Niedziela, 13 grudnia 2009 | Komentarze 3
Pogoda rano była świetna, słońce świeciło, nie wiało, temp.-2C, ale zanim się wygrzebałem na rower i wyjechałem za miasto to słońc nie było tylko mega mgła.W lasach ziemia już jest zmarznięta i nie ma błota, jednak trzeba uważać szczególnie na koleinach.
Na łąkach widoki były niesamowite.
Tu już nad samym jeziorem/zalewem Krzynia chwila przerwy na herbatę i figi.
Wilgotność był taka, że nawet podczas jazdy nie mogłem odparować okularów.
Miałem jechać na myjnię ale przejechałem przez strumyk. W pobliżu miasta, bandy złodziei choinek, bo pewnie asygnaty to nie mają. Nawet państwo w mercedesie podjechało buchnąć choinkę :D
Około 7 km przed domem dopadł mnie śnieg. Zacinał takimi jakby małymi szpileczkami aż mnie w twarz kuło.
Kategoria Over 50