Dane wyjazdu:
24.97 km
0.00 km teren
01:16 h
19.71 km/h
Pr.max: 41.00 km/h
Podjazdy: 136 (m)
Temp.avg:
HR max: 187 ( 95%)
HR avg: 133 ( 67%)
Kalorie: 725 (kcal)
Rower: GT Tempest
Sobota, 27 lutego 2010 | Komentarze 4
Zrobiło się ciepło i zaczyna wszytko topnieć ale chyba nie za długo bo niedługo będą mrozy. Dziś nawet na asfaltach były ogromne kałuże. Ogólnie strasznie mokro.Dawno nie jeździłem na rowerze bo cały czas praktycznie biegałem na biegówkach.
Jeden z suchszych odcinków
Podobno pełno saren padło w regionie od tej zimy
Na koniec zatrzymałem się w mieście aby pstryknąć stary zamknięty browar. Teraz to nawet piwa nie można kupić porządnego nigdzie, wszędzie same szczyny piwopodobne kampanii piwowarskich.
Przed samym domem ochlapał mnie taksówkarz, a że miałem pełno siły to zawróciłem i go doszedłem. Był grzeczny i przeprosił bo powiedział, że mnie nie widział to i ja się grzecznie zachowałem. Chyba wczuł się w sytuacje bo jechałem do niego w stanie "berserk" :D
Kategoria Winter