Dane wyjazdu:
59.12 km
50.00 km teren
02:56 h
20.15 km/h
Pr.max: 44.20 km/h
Podjazdy: 387 (m)
Temp.avg:
HR max: 163 ( 83%)
HR avg: 120 ( 61%)
Kalorie: (kcal)
Rower: GT Tempest
Piątek, 6 sierpnia 2010 | Komentarze 3
Dziś odwrotnie, najpierw rower potem pływanie. Na planszach znalazłem fajną trasę, szlak rowerowy wokół jezior. Nie za długa akurat, żebym potem miał siłę jeszcze sporo powiosłować.Trochę żałowałem, że nie wziąłem fula bo po korzeniach nieźle mnie wytrzęsło, ale dopiero co założyłem nową ramę i wole się pokręcić po swojej okolic jakby co wymagało regulacji. Dodatkowo mnóstwo piachu, nawet z góry musiałem pedałować, żeby nie stanąć. Jakbym nie wiedział gdzie jestem to bym pomyślał, że jadę gdzieś blisko brzegu morskiego. Gorzej się wyszarpałem po piachach niż w górach.
Na szlaku jest pełno rezwrwatów i ciekawych miejsc.
oraz oczywiście jezior, ryb
i grzybów
Tu jeden z lepszych szutrów, bo jak już była utwardzona nawierzchnia to były na niej tzw "tarki" Amor w GT nie wyłapuje mi tak małych nierówności i jechałem prawie jak na sztywniaku.
Szlak często przebiega przez malownicze wsie.
A przy nich tradycyjne kapliczki oraz w nich tradycjna zabudowa dla tego regionu
Po przyjeździe nastąpiło załamanie pogody i objazd kajakiem wszystkich jezior mi przepadł.
Kategoria Over 50