Dane wyjazdu:
84.42 km
62.00 km teren
04:01 h
21.02 km/h
Pr.max: 57.90 km/h
Podjazdy: 552 (m)
Temp.avg:
HR max: 178 ( 90%)
HR avg: 135 ( 68%)
Kalorie: (kcal)
Rower: Iron Horse
Sobota, 11 września 2010 | Komentarze 2
Miałem obawy co do dzisiejszej pogody, przynajmniej ICM tak wskazywał ale za oknem było co innego. Dobrze,że nie kieruję się bezgranicznie pogodą w ICM, bo bym się tylko pokręcił wokół miasta a tak pojechałem sporo po lasach. Już z samego rano było świetnie.Moja ulubiona droga została przeorana
Jest na jajecznice jutrzejszą jeden
Następne dwa
Przed tym już plecak mój Camelback Mule byłe pełen i ten musiał zostać na miejscu.
Piękny i podobno smaczny siedzuń sosonowy ale nigdy go nie zrywam gdyż jest na liście wymierających gatunków "R"
Głownie taki drogami dziś jeżdżąc
Przerwa na jabłko, nad planowo musiałem wszytko z plecaka wyjeść, żeby pomieści znalezione "prawdziwki" Gdybym miał brać jeszcze inne grzyby jadalne to bym chyba ze 50 kg dziś przytargał.
Kategoria Over 50