Dane wyjazdu:
81.18 km
55.00 km teren
03:57 h
20.55 km/h
Pr.max: 42.50 km/h
Podjazdy: 289 (m)
Temp.avg: 12.3
HR max: 168 ( 85%)
HR avg: 133 ( 67%)
Kalorie: (kcal)
Rower: Iron Horse
Niedziela, 3 października 2010 | Komentarze 3
Rano zimno niecałe 9C + dodatkowo ostry wiatr z południa. Więc jak wieje z południa to jedziemy na północ a potem wracamy chowając się po lasach z powrotem na południe :) Na północy mam morze więc jadę do Słowińskiego Parku Narodowego.Najpierw na Jezioro Gardna
Z platformy widokowej na jeziorem widać już, że nieźle zacina po falach
Przed wjazdem do nieistniejącej już Gardny Leśnej
Szlak wokół jeziora, w dwóch miejscach administracja parku tak go rozjeździła ze musiałem latać miedzy drzewami ale i tam było podmokło. W sumie na 2 km się ubłociłem jakbym przejechał przynajmniej 50 km na wiosnę. Tu wcinam prowiant na suchym odcinku, jednak zimno szybkiej wyciąga energię
No i nieśmiertelna miejscówka na klifie koło Poddąbia.
Widoczność była dziś niesamowita, po tym zdjęciu widać że ziemia jest okrągłą.
W drodze powrotnej wiatr mnie wymęczył okrutnie, szczególnie przed samym miastem, gdzie z górki jadę normalnie 40-50 km/h to teraz pedałując nie mogłem utrzymać 20 km/h tak wiało.
Kategoria Over 50