Dane wyjazdu:
23.22 km
0.00 km teren
00:50 h
27.86 km/h
Pr.max: 41.20 km/h
Podjazdy: 137 (m)
Temp.avg:
HR max: 184 ( 93%)
HR avg: 181 ( 92%)
Kalorie: (kcal)
Rower: GT Tempest
Niedziela, 21 listopada 2010 | Komentarze 2
Szybki wyjazd z rana, który raczej potraktowałem jak trening. Jadąc przez miasto pustki tylko co bardziej niedopici z wczoraj ściskali drobne w rekach i biegusiem do sklepu lecieli dalej się poniewierać wódą. Większość osób, które mijałem to były takie typy. Pod koniec jazdy mając zielone na przejeździe rowerowym, coś mnie tknęło. Droga pusta ale zwolniłem a ty nagle z prędkością światła i piskiem opon wpada mi na przejazd na moimi zielonym, dziadek 70 letni. Pewnie jakbym jechał to by mnie pozamiatał na masce trochę.Dziś przyjrzałem się nowej ścieżce, bo wczoraj było ciemno. Coś z nią jest nie tak. Woda na niej stoi co nawet na zdjęciu widać a bok droga jest zupełnie sucha. Mozę jest jeszcze świeżo wylana i tłusta dlatego się woda na niej utrzymuje. Jadą po niej woda tryskała mi po kask mimo błotników. Przez niecałe 2 km zmokłem tak jakbym się przynajmniej kąpał.