Dane wyjazdu:
23.03 km
9.00 km teren
01:15 h
18.42 km/h
Pr.max: 35.00 km/h
Podjazdy: 111 (m)
Temp.avg: -4.0
HR max: 176 ( 89%)
HR avg: 153 ( 78%)
Kalorie: (kcal)
Rower: GT Tempest
Niedziela, 26 grudnia 2010 | Komentarze 6
Rano poszedłem na łyżwy a potem zastanawiałem się czy iść na narty czy na rower. Śnieg był stary i zmarznięty wiec wyszło, że lepiej będzie na rowerze. No i się nie myliłem, można było ostro zasuwać. Prawie ta sama trasa co ostatnio ale jazda zupełnie inna, zero kopanina się w śniegu. Prze wjazdem do lasu wyprzedzałem kulig po samym lodzie, dopóki przyspieszałem to było super, ale jak się rozpędziłem do ponad 30 km/h to zacząłem kombinować jakby tu zwolnić, bo zaczynało mi się robić gorąco jak pomyślałem po jakiej szklance zasuwam. Wracałem przez miasto, na chodnikach sporo błota pośniegowego, gorzej się po nim jedzie niż po piachu. Zimowa jazda ma jeden poważny minus, za każdym razem muszę ściągać i czyścic łańcuch.Kategoria Winter