QRT30 blog rowerowy
Yerba Mate Store - największy wybór Yerba Mate i akcesoriów
Dane wyjazdu:
93.59 km 85.00 km teren
04:32 h 20.64 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Wtorek, 7 sierpnia 2007 | Komentarze 3

Dziś mając więcej czasu z okazji urlopu postanowiłem sobie popedałować. Wybór padł na Słowiński Park Narodowy kierunek Czołpino. Pogoda była wyśmienita, słońce, upał (tak lubię), wiatr był ale znośny.
W Słowińskim Parku pełno Niemców na rowerach ale całe szczęście z wypożyczalni, bo by mi gul skakał jakby mieli jakieś fajne maszyny a ja zasuwam na ramie z 2000 roku ;) W życiu się tak nie zmachałem po plaży jak dziś, strasznie grząski piasek był a jechałem brzegiem nie więcej jak 10 km. Dojechałem nawet na plaże nudystów ale fotek na niej nie robiłem bo by się nadawały tylko do Green Peace o tytule „ratujcie wieloryby, wrzucie je do morza”. Kobity na niej, mniejszej niż 100 kg nie widziałem :D

Słupsk - Ryczewo – Swochowo – Karżcino – Objazda – Osieki – Wysoka – Gardna Mała/Duża/Leśna – Czołpino - Rowy – Obejskie Łąki – Machowinko – Redwanki – Karżcino - Swochowo - Ryczewo – Słupsk
V-max 41,7


Na dzień dobry, ktoś rozjechał zaskrońca.


Okolice jeziora Gradno


Jezioro Dołgie Małe – cisza, spokój normalna sielanka, tylko ryba od czasu do czasu skoczy albo czapla przeleci


Jezioro Dołgie Duże


Dawny schron ratowniczy w Czołpinie „Czerwona Szopa” przerobiony na bar


O tej porze roku znaleźć plaże bez ludzi nie łatwo, jeszcze w maju można było spotkać ze trzy osoby na odcinku 20 km (oczywiście oprócz plaż wokół miejscowości wczasowych)


Dobrze jest sobie wymoczyć zmęczone kopytka w wodzie.


Jedni jeżdżą rowerem, drudzy latają samolotem - kto co lubi :)

Kategoria Over 50

Komentarze

QRT30
| 06:54 środa, 8 sierpnia 2007 | linkuj Pewnie go ludzie z wyrębu lasu przejechali, bo to było bardzo blisko. Ogólnie Ci z wyrębu lasu to straszne szkodniki, palą wszędzie ogniska bez zabezpieczania i odchodzą po parę km, pełno śmieci czyt. puszek po piwie i jeszcze drogi zryte.

PS. U mnie lakier jest nówka (rower kupiłem nowy w 2002), tak dobrego pokrycia lakierem jeszcze nie widziałem, Giant'y Author'y (przestowane) po jednym zjeździe po kamulcach mają odpryski wielkości krowich placków. A tu dopiero po uderzeniu młotkiem jest lekka rysa. No i rama nie do zajechania, waży tle co współczesna do freeridu, chociażbym chciał to jej nie zakatuje.
tomalos
| 22:32 wtorek, 7 sierpnia 2007 | linkuj a co się temu zaskrońcowi stało?

hm... rama z 2000r. ... i to GT?... ja mam '99, też GT :D tylko lakieru już u mnie dużo mniej zostało :D
esc0bar | 22:29 wtorek, 7 sierpnia 2007 | linkuj Zrobiles swietna traske jak widze. Nie chce Cie zanudzac, ale musimy razem gdzies sie wybrac, bo juz mnie nosi haha :P
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa estba
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]