Dane wyjazdu:
105.66 km
45.00 km teren
05:09 h
20.52 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Czwartek, 9 sierpnia 2007 | Komentarze 0
Plan na dziś był taki pojechać klifem z Jarosławca do Darłowa. Do Jarosławca prawie cały czas darłem asfaltem czego nie lubię. Na początek pomyliłem szlak czerwony pieszy z rowerowym, albo moja mapa jest do bani. Rowerowy biegł cały czas asfaltem i na dodatek na ruchliwej drodze nadmorskiej, samochód za samochodem. Kierowcy byli dziś łaskawi bo nawet PKS ominą mnie bardziej niż przepisowo a nie przemknął 20 cm od mnie przy 100 km/h (ukłony dla pana kierowcy).Jak znalazłem szlak pieszy okazało się, że też biegnie równolegle ze szlakiem rowerowym po asfalcie. Takim sposobem dotarłem po 45 km do Jarosławca.
Szybciutko wciągnąłem obiad zupę i placek po cygańsku (świeże i smaczne)

Dalej z Jarosławca pojechałem klifem w kierunku Darłowa. Droga wbrew moim obawom prawie jak autostarda, ułożone płyty betonowe. Tylko w paru miejscach był remont ale obok były fajne signletracki. Tylko jedno ale, tabuny ludzi nie szło jechać, jak na promenadzie. Nawet jakiś grubas na quadzie tędy pomykał :[


Dalego temu klifowi do tego z okolic Rowów czy Ustki.
Do Darłowa już mi się jechać nie chciało wiec odbiłem w Kopaniu.


Ruszyłem zielonym szlakiem rowerowym w kierunku Starego Krakowa. Zaczął się zrywać dość silny wmordewiatr i ciągle pod górę pedałowałem.
Było pod górę to i jest z góry :) V-max 64,6

Znalazłem niebieski szlak pieszy, ale tak zapuszczonego szlaku dawno nie widziałem. Prawie nieprzejezdny, chaszcze po pachy, nieposprzątane gałęzie po wycinkach ale lepsze to niż jazda po asfalcie z samochodami. Jak zwykle wszędzie sucho a ja ubłocony po sam kask. Takie błoto było, że nawet traktor po górę podjechać nie mógł, musieli gałęzie pod koła rzucać.

Po drogach porobiłem parę zdjęć kościołom w okolicznych wioskach, bo w sumie ze starej architektury to one są zawsze najlepiej zachowane.





Na ostatnich 20 km miałem ciągle wmordewiatr i jeszcze jakiś beret wyznaczył szlak rowerowy prawie przez pola. Jakbym chciał sobie po polach pojeździć to bym sobie wjechał a ja już chciałem jak najszybciej do domu dojechać.

Ogólnie wycieczkę oceniam na 3, dużo asfaltu, otwartych przestrzeni, wiatr pod koniec, w sumie nic ciekawego po drodze nie było. Ale chyba mam nerwa, bo nie wyleczyłem przeziębienia do końca i mnie gardło boli.
Słupsk – Zębowo – Redęcin – Gać – Swołowo – Starkowo – Możdzanowo – Postomino – Marszewo – Królewo – Korlino – Łącko – Jezierzany – Jarosławiec – Kopań – Palczewice – Drozdowo – Sulimice – Kowalewice – Stary Kraków – Mazów – Wilkowice – Staniewice – Pałowo - Gać - Redęcin - Zębowo - Słupsk
Kategoria Over 100