Dane wyjazdu:
56.79 km
42.00 km teren
02:43 h
20.90 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Sobota, 11 sierpnia 2007 | Komentarze 2
Błoto, błoto i jeszcze raz błoto.Wyjechałem na trasę w kierunku Krzyni, na której najmniej spodziewałem się błota. Zawsze to była dość piaszczysta i szybka trasa. Niestety nie dziś. Drogi wyglądały jak niedoschnięte koryta rzek.

Przez prawie całą drogę miałem farta i krążyłem między deszczowymi chmurami.

Byle do światełka na końcu dojechać :D
Jak znalazłem w miarę suchą drogę to mnie dorwała chmura, ale w sumie to moja wina jakbym tak nie pędził ;) albo poczekał 5 min. to prawie suchy bym dojechał.

Upał był i to mi się podobało ale wilgotność porównywalna z tą w Indochinach w czasie monsunu.




Jakby ktoś na zupę dla teściowej potrzebował to służę pomocą. Za drobną opłatą przejadę się jeszcze raz i wyślę priorytetem ;)



To już najprawdziwszy prawdziwek, wielki jak głowa konia :D
V-max 52,4
Kategoria Over 50