Dane wyjazdu:
93.10 km
81.00 km teren
04:42 h
19.81 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Sobota, 17 listopada 2007 | Komentarze 5
Penetracja Słowińskiego PN.


Pierwszy przymusowy postój, przeprawa przez stary most na Jeziorze Gardna. Dziś zmieniłem SPD'y na turystyczne bo są ciut większe i grubsza skarpeta w nie wchodzi ale brakuje mi kolców. Strasznie się ślizgają.



Czas na kawkę i ciacho :) Fajna miejscówka – Jezioro Dołgie Małe. Kawa tak mnie nakręciła, że z braku śniegu poćwiczyłem sobie drift na drewnianym omszałym moście. Fun na maxa.




Nie chciałem być szkodnikiem i trzymałem się szlaku choć nieopodal był piękny kilkukilometrowy utwardzony singletrack, ale był na „obszarze ochrony ścisłej”. Niestety tak się wydmy „ruszały”, że zawiało szlak. Chyba mniejsza szkoda by była jakbym pojechał tym singletrack'iem ;) Na szalkach tylko jedna osoba szła przede mną (ślady). Prawie przez cała wycieczkę nikogo nie widziałem tylko dwóch beretów pseudo-wypicowanymi terenówkami. Wszędzie gamonie wjadą, nawet tam gdzie nie wolno.



Po plaży jechało się szybciej niż po asfalcie, piach utwardzony.

Stary, sprzed około 3 tysięcy lat zalany dębowy las. (źródło „Rowerem po ziemi słupskiej” - Ireneusz Wojtkiewicz)




Czarny szlak



Jezioro Gardna
Na koniec byłem już zmęczony i chciałem sobie uprościć jazdę zamiast kawałkiem po utwardzonej prostej i w miarę małej górce z lekkim błotem pojechałem dużą górka z dużym błotem oraz piękną prostą rozjeżdżona przez tracki. Następnym razem żadnych uproszczeń.
V-max 47,4
Kategoria Over 50