QRT30 blog rowerowy
Yerba Mate Store - największy wybór Yerba Mate i akcesoriów
Dane wyjazdu:
64.18 km 43.00 km teren
03:10 h 20.27 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Sobota, 24 listopada 2007 | Komentarze 3

Za wcześnie wyjechałem bo pół drogi padało. Dopiero później wyszło fajne słoneczko. W lasach jak zwykle jest super. Na sam koniec zaliczyłem szlifa w mieście na „śmieszce” rowerowej. Leciałem w takim ślizgu, że dopiero na trawniku się zatrzymałem. Jakoś obyło się bez większych strat, bo kostka była wyjątkowo śliska i mam tylko dwie małe dziurki 1 mm w kurtce i spodniach.

PS. Do strat doszedł nadgarstek. Poszły w ruch maści i bandaże.

V-max 43,1





Kategoria Over 50

Komentarze

Mlynarz
| 18:11 poniedziałek, 26 listopada 2007 | linkuj Śmieszki, śmieszki... można się czasem na nich porządnie połamać.
Współczuję!

Ale za to wycieczka udana! :)

Pozdrawiam!

p.s.
Polecam Traumon, Fenistil, bądź Voltaren. Moje ulubione! :D
czesiek
| 21:37 sobota, 24 listopada 2007 | linkuj Mnie się najbardziej podoba "szosa" w dole. :)
Pozdrawiam - Czesiek
azbest87
| 17:09 sobota, 24 listopada 2007 | linkuj Fajnie wygląda to miejsce gdzie rower stoi:D
Ja chciałem dzisiaj unikać błota, ale w lesie znowu mi się asfalt skończył ;PP i wpakowałem się w małe bajoro;D
Pozdro!
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa siety
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]