QRT30 blog rowerowy
Yerba Mate Store - największy wybór Yerba Mate i akcesoriów
Dane wyjazdu:
51.64 km 41.00 km teren
02:28 h 20.94 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Czwartek, 3 stycznia 2008 | Komentarze 5

Zimno na maksa. Temperatura -8ºC + ostry południowy wiatr, wg ICM odczuwalna była -20ºC i chyba tak rzeczywiście było. Całe szczęście ten wiatr był naprawdę mocny tylko w otwartym terenie, a ja jak zwykle większość czasu jeździłem głęboko w lasach. Pojechałem do Krzyni nad jezioro. Dziwne ale nie było zamarznięte, pewnie dlatego, że to drugi dzień takiego mrozu, wcześniej cały czas było na plusie.

Nad jeziorem kawę wypiłem poniżej 1 min, bo tak wiało. Jak zdjąłem rękawiczkę to paluchy mi zamarzły w mgnieniu oka, a cukierek czekoladowy z wyjęty z plecaka był zamarznięty na kość, ledwo go pogryzłem :D
Najwięcej problemów jest z twarzą, bo reszta ciała jest zakryta. Po jeździe wyglądałem przez pół godziny jak amator jaboli, chociaż zabezpieczyłem twarz kremem na mrozy. Takie zimno wyciąga strasznie energię, wyjechałem najedzony a wracałem taki głodny, że ostatnie kilometry myślałem tylko o jedzeniu.
V-max 34,3
Kategoria Over 50, Winter

Komentarze

djk71
| 21:12 czwartek, 3 stycznia 2008 | linkuj To zdjęcie wygląda jakbyś je strzelił z rowerka wodnego :)
QRT30
| 18:22 czwartek, 3 stycznia 2008 | linkuj A jak z gila strzelasz i czy od oddechu nie paruje i wtedy wokół paszczy :) strasznie wilgotno jest.
jotwu | 16:22 czwartek, 3 stycznia 2008 | linkuj Podziwiam - ja nie miałem ochoty na walkę z wiatrem.
flash
| 16:21 czwartek, 3 stycznia 2008 | linkuj spore jezioro,nic dziwnego, że jeszcze nie zamarzło...dziwne,podobno jestem bardzo odporny na zimno, ale jak to czytałem, to aż odechciało mi się iść dziś na rower :P
tak naprawdę to wystarczy, że zszyję spodnie zimowe :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa yluzl
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]