Dane wyjazdu:
29.42 km
15.00 km teren
01:28 h
20.06 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Piątek, 4 stycznia 2008 | Komentarze 9
Słonecznie, mroźno -7ºC i gdyby nie ostry wiatr to było by super. Wiało jeszcze gorzej niż wczoraj. Do 2 godz. jeszcze się przyjemnie jeździ potem już nie tak.Przynajmniej rower po 3 dniach jazdy czyściutki, jedna z niewielu zalet mrozu.
Objechałem tereny wokół miasta.



Mrozów nie zniósł przedni błotnik. Chyba z mrozu wypadło mocowanie od rury sterowej, obkurczył się materiał? Niestety przejechałem po nim i pękł, ale nie śmieciłem w lesie więc zamiast bidonu pojechał do najbliższego śmietnika we wsi (5 km).

Na koniec pojechałem przez miasto. Tu się wyłożyłem w listopadzie:

Już się nie będą ma mokrej kostce obłoconymi oponami składał do zakrętu. Jak było sucho to można było ostro tam wjechać, ale to nie teren, że opony się wgryzają podłoże. Tu albo się trzymają albo się leży.
V-max 38,7
Kategoria Over 50