Dane wyjazdu:
66.70 km
55.00 km teren
03:37 h
18.44 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Sobota, 12 stycznia 2008 | Komentarze 8
Ponad 60 km na hamulcu, ale zanim się kapnąłem to przejechałem 40 km. Prawdopodobnie tłoczek się zasyfił i nie odbija. Pojechałem dziś do Rowów żeby pojeździć sobie po klifie, ale po paru kilometrach postanowiłem pojechać plażą. I to był błąd. Piasek wyglądał, że będzie twardy i będzie się dobrze jechało ale był miękki i się okropnie kopałem. Naszarpałem się jak głupi przez parę kilometrów bo jak zlazłem z klifu to nie było potem możliwości żeby wejść z powrotem. Dopiero w Podąbiu się wgramoliłem po schodach z rowerem na klif.Lasy po drodze mieszany, bukowy, brzozowy były jeszcze inne ale nie chciało mi się fotek robić :)






Czyżby w Słowińskim PN zwijali mosty na zimę?


A tu już Rowy zimą, oprócz amatorów wędkowania to pustki. W sumie nawet fajnie bo w sezonie to przejeżdżam bokiem a teraz mogłem sobie spokojnie się pobujać.




film - Rowy zima



I jak tu się wgramolić do góry?


V-max 45,0
Kategoria Over 50