Dane wyjazdu:
42.24 km
27.00 km teren
02:11 h
19.35 km/h
Pr.max: 34.10 km/h
Podjazdy: 212 (m)
Temp.avg: -6.0
HR max: 168 ( 85%)
HR avg: 144 ( 73%)
Kalorie: 1563 (kcal)
Rower: GT Tempest
Niedziela, 29 stycznia 2012 | Komentarze 0
Dla odmiany dziś w kierunku morza ale na samo morze nie dojechałem bo wczorajsze pagórki miejscami z dużą ilością śniegu dość mocno mnie zmęczyły. Ale coś za coś brak górek to większy wiatr, który dość mocno dziś pizgał ze wschodu oraz miejscami narzekałem na brak śniegu, bo na przelotówkach asfaltowych jeszcze uszła jazda na kolcach. Za to wpakowałem się w wycinkę drzew ~5km na której nie było śniegu tylko zamarznięte błoto z lodem, jechało się po tym jak po rumowisku skalnym. Znowu się wyszarpałem na tym jak dziki, nie miałem nawet siły żeby zatrzymać się i fotę cyknąć. Ale większość trasy tak wyglądała:Najlepsza droga na kolce to ubity śnieg lub lód. Idzie się po tym jak burza.