Dane wyjazdu:
53.25 km
33.00 km teren
02:49 h
18.91 km/h
Pr.max: 58.30 km/h
Podjazdy: 613 (m)
Temp.avg: -3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Niedziela, 23 marca 2008 | Komentarze 8
Piękna zima tej wiosny, bardziej to przypomina Wigilię niż Wielkanoc. Od ponad tygodnia pogoda była straszna ale dziś zaświeciło słoneczko więc można było się przejechać. Dość późno wyjechałem i jak zaszło słonce to było okrutnie zimno (-5ºC), ale dobrze że miałem bluzę, maskę i ciepłe rękawice w plecaku. Na koniec przed wjazdem do miasta zaliczyłem szlifa na asfalcie, już wiem dlaczego tak asfaltem nie lubię jeździć, ale tu nie miałem wyboru bo innej drogi nie ma z tej strony. Koło mi uciekło, nawet nie wiem kiedy, było już ciemno i wjechałem w kałuże, która powoli zamarzała. Obiłem dwugłowy uda i cholera drugi nadgarstek, ale mam nadzieję że nie mam pecha i go nie połamałem.



Kategoria Over 50