QRT30 blog rowerowy
Yerba Mate Store - największy wybór Yerba Mate i akcesoriów
Dane wyjazdu:
28.91 km 14.00 km teren
01:25 h 20.41 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Sobota, 26 kwietnia 2008 | Komentarze 4

Miały być znowu pola ale dość mocno wiało i chowałem się po lasach.

Jak robiłem te zdjęcie to coś zaczęło niedaleko chrumkać w krzakach. Były to dzik, któremu wlazłem w teren obrchrąkiwał mnie strasznie, musiałem go nieźle wkurzyć, ze się bujam na jego „rejonie” Na wszelki wypadek wlazłem na drzewo, bo do wody nie miałem zamiaru skakać jakby zaatakował.

Tu już mniej groźne sarny o mało nie wyskoczyły na mnie.

Jakaś zapomniana dróżka.

Z daleka wykładało jak kupa, ale kto by taką dużą kupę robił ;)
Dość dużo dziś było grzybów.

Na koniec pojechałem na zjazd tzw. „killera” w tym roku jeszcze nie zjeżdżałem i nie wiedziałem nawet czy nie ma jakiś dziur czy korzeni. Zachowawczo na hamulcach tylko 51,1 km/h
HR-max 188


Komentarze

djk71
| 00:43 niedziela, 27 kwietnia 2008 | linkuj U nas w końcu bez wiatru prawie.
Za to dzików pełne lasy i... osiedla.
QRT30
| 21:08 sobota, 26 kwietnia 2008 | linkuj Paru się tylko połamało, sam bym się kiedyś tam wyglebił nawet mam to uwiecznione
Killer
azbest87
| 21:00 sobota, 26 kwietnia 2008 | linkuj Ja też troszkę pojeździłem po lasach, ale wiatru za to u mnie prawie w ogóle nie było- wręcz idealna pogoda na rower:D Szkoda tylko że nie miałem całego dnia wolnego..
Pozdro!
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa rdzie
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]