Dane wyjazdu:
28.91 km
14.00 km teren
01:25 h
20.41 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Sobota, 26 kwietnia 2008 | Komentarze 4
Miały być znowu pola ale dość mocno wiało i chowałem się po lasach.
Jak robiłem te zdjęcie to coś zaczęło niedaleko chrumkać w krzakach. Były to dzik, któremu wlazłem w teren obrchrąkiwał mnie strasznie, musiałem go nieźle wkurzyć, ze się bujam na jego „rejonie” Na wszelki wypadek wlazłem na drzewo, bo do wody nie miałem zamiaru skakać jakby zaatakował.

Tu już mniej groźne sarny o mało nie wyskoczyły na mnie.

Jakaś zapomniana dróżka.

Z daleka wykładało jak kupa, ale kto by taką dużą kupę robił ;)
Dość dużo dziś było grzybów.

Na koniec pojechałem na zjazd tzw. „killera” w tym roku jeszcze nie zjeżdżałem i nie wiedziałem nawet czy nie ma jakiś dziur czy korzeni. Zachowawczo na hamulcach tylko 51,1 km/h
HR-max 188