Dane wyjazdu:
54.93 km
0.00 km teren
03:05 h
17.82 km/h
Pr.max: 59.60 km/h
Podjazdy: 1243 (m)
Temp.avg:
HR max: 178 ( 90%)
HR avg: 143 ( 72%)
Kalorie: (kcal)
Rower: GT Tempest
Poniedziałek, 2 sierpnia 2010 | Komentarze 1
Dziś ma padać, więc wybieram moim zdaniem szybką trasę nr. 10. Jak wyjechałem to od razu zaczęło padać ale było ciepło więc mi wszytko jedno czy będe mokry od potu czy od deszczu.Na dzień dobry tzw. samolot za Jakuszycami. Większość podjazdu zamulałem z "żółwia" czyli najmniejszej koronki.
Przy Orle pustki nie to co wczoraj. Zaczyna znowu kropić deszcz. Patrzę na GPS'a jak by tu najszybciej wyjechać stąd.


Na polskiej Topo g...o widać, za to na czeskiej topo na polskiej stronie pełen wypas.
Postanawiam nie zmieniać trasy i jadę TR10 w kierunku Świeradowa-Zdrój.
Widok znowu szczęka opada.
w dół ponad 7 km rowerowa droga asfaltowa, jakoś się nie mogę przyzwyczaić, ze rowerówki w terenie są z asfaltu. W dól ciągle przyhamowuje, bo asfalt mokry a ja mam opony już nie pierwszej świeżości.
Na samym dole TR10 biegnie już drogą dla samochodów, dla mnie to kara więc wybieram w terenie TR22. Było z góry tym razem prawie tyle samo kilometrów pod górę.
Z 22 znowu wypadam na asfalt, więc wbijam się w terenie na TR7 w kierunku Górzyńca
Na tym odcinku dostaję nieźle w dupę. Chybotek
Jakby było mało to skręcam na TR1 na "złoty widok" i też mam niezły podjazd w terenie. Ciepło, parno i podjechanie kilometry robią swoje, jestem zakatowany.