QRT30 blog rowerowy
Yerba Mate Store - największy wybór Yerba Mate i akcesoriów
Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2013

Dystans całkowity:133.05 km (w terenie 36.00 km; 27.06%)
Czas w ruchu:06:13
Średnia prędkość:21.40 km/h
Maksymalna prędkość:42.70 km/h
Suma podjazdów:1163 m
Suma kalorii:3112 kcal
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:33.26 km i 1h 33m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
32.53 km 16.00 km teren
01:38 h 19.92 km/h
Pr.max: 34.50 km/h
Podjazdy: 71 (m)
Temp.avg: -1.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: 938 (kcal)
Rower: GT Tempest

Niedziela, 24 marca 2013 | Komentarze 3

W przeciągu 1,5 godzony tak się pogoda zmieniała jak na przestrzeni tygodnia. Wyjeżdżając było piękne słońce, za chwile śnieżyce znów później piękna pogoda.


Kategoria Winter

Dane wyjazdu:
26.14 km 12.00 km teren
01:19 h 19.85 km/h
Pr.max: 31.40 km/h
Podjazdy: 52 (m)
Temp.avg: -4.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: 752 (kcal)
Rower: GT Tempest

Sobota, 23 marca 2013 | Komentarze 0

Standard w marcu jak co roku, po ładnej pogodzie bylem sponiewierany przez dwa tygodnie. Dalej nie wiem czy to alergia czy jakieś przeziębienie.

Kategoria Winter

Dane wyjazdu:
26.69 km 0.00 km teren
01:02 h 25.83 km/h
Pr.max: 41.20 km/h
Podjazdy: 876 (m)
Temp.avg: 10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower: GT Tempest

Środa, 6 marca 2013 | Komentarze 0

Wychodząc z pracy na termometrze było 17C jednak jak wychodziłem na rower to już było tylko 10C. Bezwietrznie i słonecznie. Po drodze spotkałem znajomego lecz zanim go doszedłem to niezłe się namachałam.
Kategoria Not Alone

Dane wyjazdu:
47.69 km 8.00 km teren
02:14 h 21.35 km/h
Pr.max: 42.70 km/h
Podjazdy: 164 (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: 1422 (kcal)
Rower: GT Tempest

Sobota, 2 marca 2013 | Komentarze 0

Miałem jechać tylko szosą bo wszytko powoli miało się topić. Jednak po kawałku nie wytrzymałem i uciekłem w las. Tak szybko jak tam wyjechałem to i wyjechałem, bo wszytko się topiło. Wyjechałem znów na boczną szosę bez możliwości odwrotu i musiałem polami i lasem zasuwać w takim błocie, że szkoda gadać. Trzeba było się planu trzymać i nie zapuszczać w las bo teraz mam więcej czyszczenia i smarowania niż było jazdy.