QRT30 blog rowerowy
Yerba Mate Store - największy wybór Yerba Mate i akcesoriów
Dane wyjazdu:
24.44 km 4.00 km teren
01:12 h 20.37 km/h
Pr.max: 42.30 km/h
Podjazdy: 246 (m)
Temp.avg: 4.8
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower: GT Tempest

Sobota, 28 marca 2009 | Komentarze 0

Poranna przejażdżka wokół miasta i małe taplanie w błocie na poligonie.

Dane wyjazdu:
13.01 km 2.00 km teren
00:42 h 18.59 km/h
Pr.max: 35.70 km/h
Podjazdy: 168 (m)
Temp.avg: 4.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower: GT Tempest

Niedziela, 22 marca 2009 | Komentarze 1

Krótki wyjazd w celu przewietrzenia się.

Dane wyjazdu:
37.27 km 9.10 km teren
01:58 h 18.95 km/h
Pr.max: 43.10 km/h
Podjazdy: 355 (m)
Temp.avg: 1.0
HR max: 187 ( 95%)
HR avg: 153 ( 78%)
Kalorie: (kcal)
Rower: GT Tempest

Niedziela, 1 marca 2009 | Komentarze 1

Na rozgrzewkę krótka runda z dzieckiem, później z kolegą trochę lasem i więcej asfaltu. W lesie dość mokro i błotniście, zdecydowanie lepiej wczoraj było jak jeszcze śnieg był.
Kategoria Kids

Dane wyjazdu:
24.96 km 8.00 km teren
01:25 h 17.62 km/h
Pr.max: 34.00 km/h
Podjazdy: 245 (m)
Temp.avg: 1.0
HR max: 172 ( 87%)
HR avg: 141 ( 71%)
Kalorie: (kcal)
Rower: GT Tempest

Sobota, 28 lutego 2009 | Komentarze 4

Mimo, że śnieg jeszcze leży czuć już w powietrzu wiosnę. Pojechałem rekreacyjnie się przewietrzyć. Powoli staram się od tygodnia dojść do formy po choróbsku.


W tamtym tygodniu zasuwałem po tych polach na nartach a teraz nie ma prawie śniegu.

Dane wyjazdu:
13.60 km 0.00 km teren
00:42 h 19.43 km/h
Pr.max: 42.30 km/h
Podjazdy: 140 (m)
Temp.avg: 2.0
HR max: 186 ( 94%)
HR avg: 150 ( 76%)
Kalorie: 343 (kcal)
Rower: GT Tempest

Niedziela, 25 stycznia 2009 | Komentarze 2

Dziś tylko po mieście bardziej w celu przewietrzenia się niż jazdy. Zdrowo ponad miesiąc jakaś infekcja mnie trzymała.

Dane wyjazdu:
56.24 km 28.00 km teren
02:42 h 20.83 km/h
Pr.max: 44.80 km/h
Podjazdy: 672 (m)
Temp.avg: -1.7
HR max: 193 ( 98%)
HR avg: 148 ( 75%)
Kalorie: (kcal)
Rower: GT Tempest

Niedziela, 14 grudnia 2008 | Komentarze 2

Dziś było dość mroźnie bo kałuże były pozamarzane ale to dobrze, bo błota w lasach nie było wcale. Na dzień dobry trafiłem w lesie na polowanie a raczej egzekucję, bo stało z 15 chłopa w linii prostej na drodze przed dość duża skarpą z wodą i czekało na zwierzynę aż nadbiegnie. Co to za polowanie stać i czekać, pewnie jeszcze "dziabnięci" byli bo ile to można na mrozie stać w miejscu :) Wzięli by łuki, noże i pobiegali za zwierzyną to by było polowanie a nie tak popierdułka ze strzelaniem z drogi. Na dodatek nie chcieli mnie przepuścić, że niby mam czekać 20 min. aż oni coś zabiją :D. Ja mówię, że jestem rozgrzany i nie będę stygł w miejscu a ich ominę w 30 sek. No i mnie przepuścili. W jednej wiosce przez którą musiałem przejechać 50 metrów rzuciło się na mnie wielkie bydle. Nie czekając na wyjęcie gazu z plecaka zasunołęm mu kopa z SPD'a w łeb - poskutkowało uciekł. Nad morzem było dość zimno bo wiatr ostro chłodził. Chciałem porobić zdjęcia ale baterie mi padły od zimna.



V-max 44,8
Kategoria Over 50

Dane wyjazdu:
37.13 km 18.00 km teren
01:47 h 20.82 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: 346 (m)
Temp.avg: 0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Sobota, 13 grudnia 2008 | Komentarze 4

W końcu poszedłem na rower. Ubrałem się trochę cieplej bo miałem pozamulać, ale udało mi się to tylko przez miasto, jak wjechałem w lasu to sama noga zapodawała. Musiałem stanąć i ściągnąć bluzę bo bym się zagotował. W tym czasie śmignął koło mnie rowerzysta. Przebrałem się i myślę sobie dojdę go powoli nie spiesząc się bo dość długo grzebałem się z ubieraniem. Z tego powoli wyszło, ze jechałem cały czas w strefie pulsu 4 i 5, jak sprawdziłem w domu. Doszedłem go akurat na rozstaju dróg i pojechałem pokręcić się po przecinkach.

Dawno aparatu nie używałem i data mi się przekręciła.

Prawdopodobnie to jest siedzuń sosnowy ale nie jestem pewien.

Dane wyjazdu:
52.63 km 32.00 km teren
02:40 h 19.74 km/h
Pr.max: 44.50 km/h
Podjazdy: 606 (m)
Temp.avg: 2.3
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Niedziela, 30 listopada 2008 | Komentarze 4

Ponad tydzień nie jeździłem, korzystałem ze śniegu ile się da, ale już stopniał tak, że prawie nić nie pozostało.


Pojechałem się pokręcić po lasach w PK Dolina Słupi


Postój na kawę. Na początku dość szybko jechałem i byłem lekko ubrany ale zacząłem się pocić i zimny wiatr robił swoje. Musiałem ubrać bluzę i zaczęło sie od tego czasu zamulanie bo nie mogłem przycisnąć bo zaraz byłbym mokry

Ciekawe co myśleli jak im robiłem zdjęcia "Zapoda nas do straży leśnej?" Śmigali po obszarze Natura2000 z zakazem wjazdu wielkim jak wół.


Chyba ostatnie kurki w tym roku. Z deko przymrożone.

V-max 44,5
Kategoria Over 50

Dane wyjazdu:
20.25 km 12.00 km teren
01:10 h 17.36 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: 161 (m)
Temp.avg: -1.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Sobota, 22 listopada 2008 | Komentarze 4

Zima zaatakowała i nie mogłem odpuścić sobie dziś jazdy choć wcale nie miałem jej w planie. Pewnie będzie to jedna z ostatnich jazd po śniegu bo zdradzam rower i powoli przesiadam się na biegówki. Cały czas prawie po osie w śniegu i tylko niekiedy wrzucałem blat, tętno nie schodziło poniżej 170, gdzie normalnie mam około 140. Zmęczyłem się jakbym przynajmniej 60 km przejechał.




V-max 28,2 – koncentracja na maxa :D
Kategoria Winter

Dane wyjazdu:
29.14 km 11.00 km teren
01:21 h 21.59 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Poniedziałek, 17 listopada 2008 | Komentarze 3

Ciemno jak w d..., dosłownie nic nie było widać. Pojechałem do lasu a tam robią obwodnice miasta i rozkopali taki rów, ze nie mogłem przejechać musiałem się cofnąć i wjechać następnym wjazdem. Zimno temperatura wahała się od 0 od 1C.
V-max 44,5



Kategoria Night