QRT30 blog rowerowy
Yerba Mate Store - największy wybór Yerba Mate i akcesoriów
Dane wyjazdu:
25.93 km 12.00 km teren
01:52 h 13.89 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Czwartek, 5 czerwca 2008 | Komentarze 0

Najpierw z dziećmi 12 km w większości po polach, najdłuższy samodzielny wypad małego. Później pojechałem zrobić jedno kółko w Lasku.
Kategoria Kids

Dane wyjazdu:
7.02 km 7.02 km teren
00:32 h 13.16 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Środa, 4 czerwca 2008 | Komentarze 1

Kolejny raz z dziećmi. Dziś cięższa trasa dużo podjazdów, nawet jeden synek z babcią zaliczyli z buta, za to z córką w foteliku zaatakowaliśmy górę jak szaleni :)

Kategoria Kids

Dane wyjazdu:
37.10 km 19.10 km teren
01:48 h 20.61 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Wtorek, 3 czerwca 2008 | Komentarze 5

Na początek mały trening synka. Pierwszy raz samodzielnie w terenie, przejechał całe 4,5 km. Na razie jeszcze strach żeby jechał przez miasto do lasów więc pod las wraz z rowerem podjechał samochodem. Później dokręciłem sam parę kilometrów po polach i lasach.
Kategoria Kids

Dane wyjazdu:
68.20 km 45.30 km teren
03:09 h 21.65 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Niedziela, 1 czerwca 2008 | Komentarze 3

Szlakami rowerowymi zielonym, żółtym, czarnym, czerwonym brakowało dziś tylko niebieskiego. Cześć szlaków biegła asfaltami szczególnie żółty ale była to boczna szosa wiec strasznie nie było, samochodów jak na lekarstwo.


Kościół w Pałowie

Kościół w Stanéjce


Jezioro w Marszewie, na plaży muza z fur umca,umca i browary :D



Część trasy przejechałem R-10

Dane wyjazdu:
121.53 km 90.80 km teren
06:04 h 20.03 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Sobota, 31 maja 2008 | Komentarze 8

Do niebieskiego szlaku na okrągło żółtym do Ustki, dalej kawałek zielonym R-10, póżniej klifem czerwonym do Podąbia i Rowów.


Kawałek niebieskim rowerowym.

Aż w końcku trafiłem na ten „prawdziwy” niebieski.



Niestety długo się nim nie pocieszyłem bo się pogubiłem. GPS'a oraz mapa jednoznacznie mówią tu musi być szlak ale go nie ma. W pobliżu był ogromna wycinka drzew, wszytko zorane maksymalnie więc może dlatego nie moglem znaleźć. Zapytałem się w końcu leśników i mówią, że tu nie ma szlaku. Prawdopodobnie był błąd na mapie i GPS bo szlak był po drugiej stronie rzeki. Dopiero się przekonałem o tym jak na azymut leciałem spory kawałek.
Miałem zjeść rybkę na morzem, ale nie bylem głody bo rybka była gdzieś na 40 km. Miałem tylko wodę i izotonika. Ucieszyłem się jak dopadłem jakaś cywilizację na 80 km, bo w plecaku było już sucho.

Temperatura dochodziła do 30C więc sporo wypiłem dziś:
3 l wody; 0,75 l isostara; 0,5 l powerada, 0,5 l nestletea, 0,5 l jogurtu.

Elektrownia wodna w Łebieniu

Pałac w Karźnicce


Na sam koniec wpakowałem się w morze rzepaku. Czasami nawet kasku nie było widać. Nie można było skręcić tylko mogłem jechać tam gdzie była kiedyś droga. Normalnie masakra i tak parę kilometrów. Dobrze, ze nie jestem uczulony na rzepak bo tam bym pewnie umarł ;) Jak wyjechałam to byłem cały żółty jak rodowity Wietnamczyk :)




Na sam koniec na polnej drodze ścigałem się z gościem na skuterze, tak ze 2 km. Skuter wymiękł na piachach a myślałem, że ja wymięknę :P
Kategoria Over 100

Dane wyjazdu:
34.13 km 22.20 km teren
01:33 h 22.02 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Czwartek, 29 maja 2008 | Komentarze 3

Małe co nieco wzdłuż Słupi. Pogoda rewelacja.




Piękny żółty szlak ;) Sie buduje sie wysypuje. Tak to jest budują sobie chaty z dala od zgiełku miasta a śmieci sru do lasu.

V-max 54,3

Dane wyjazdu:
56.56 km 47.30 km teren
02:35 h 21.89 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Wtorek, 27 maja 2008 | Komentarze 3

Miał być krótki trening a w sumie tak nie wyszło, bo znowu wpadłem w leśne drogi i mnie poniosło tam gdzie ładniej. W sumie nie ma co trenować bo jak jadę na wycieczkę nie wypompowując się mocno to średnią mam około 20 km/h a tu cisnąłem i wyszło 22 km/h (może było ze 23 ale kręciłem się przed wyjazdem z dziećmi koło bloku a licznik bił) :(. Było dużo piachów po wycinkach i parę dłuższych odcinków nie szło jechać z blatu.

V-max 54,7
Kategoria Over 50

Dane wyjazdu:
36.10 km 28.30 km teren
01:56 h 18.67 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Niedziela, 25 maja 2008 | Komentarze 2

Krótka przejażdżka głównie polami wokół miasta, na więcej już nie miałem ochoty po dzisiejszych rolkach i siłowni. Prawie w centrum miasta grasował banda dzików.


V-max 45,7

Dane wyjazdu:
75.04 km 60.00 km teren
04:02 h 18.60 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Sobota, 24 maja 2008 | Komentarze 5

Piach, piach, megapiach + wmordewind, dawno się tak nie wypompowałem jak dziś. Penetrowałem nowe tereny z GPS'em, nawet to mi sprawnie idzie, prawie już nie staje, żeby popatrzeć gdzie jadę. Czasami mi się tylko jeszcze warstwica z drogą gruntową pomyli. Spory kawałek czarnym szlakiem, niestety z czarnego zjechałem bo za dużo bym stracił czasu na powrót, reszta tam gdzie mi się podobało.








Jezoro Òblëżcczé – czyżby już Kaszuby?


Muszę się zapytać na bio-forum co to za grzyb. Szybko działa to forum, już wiadomo co to: Żółciak siarkowy


Energy Pack - białko, węglowodany, minerały ;)


V-max 53,8
Kategoria Over 50

Dane wyjazdu:
109.83 km 89.00 km teren
05:34 h 19.73 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Czwartek, 22 maja 2008 | Komentarze 5

Przed wyjazdem gapiłem się raz na ICM raz na okno. Za oknem ładnie na ICM wcale nie tak pięknie wyglądało. Super pogoda była tylko w promieniu 10 km od miasta, dalej już różnie, raz lepiej raz gorzej ale ogólnie było dość ładnie gdyby nie wmordewiatr w drodze powrotnej. Pojechałem zdrowo na południe PK Dolina Słupi generalnie zielonym i żółtym szlakiem. Zielony szlak lajcik, żółty czasami już niekoniecznie a nawet na jednym odcinku nieźle w dupę dostałęm. Pierwszy raz zawiodłem się na GPS'ie, próbowałem dostać się z szlaku rowerowego na żółty, miałem nie całe 700 metrów tylko rzeka mi przeszkadzała i myślałem, że nie mogę znaleźć drogi. Kręciłem się w tą i z powrotem, nawet brzegiem rzeki już jechałem, ale dopiero ktoś miejscowy mi powiedział, że był tu most ale go już nie ma. Musiałem nadrobić z 700 metrów 5,5 km. Przy jeziorach pełno stonki turystycznej, ponad 60 km spokojnie przejechałam nie widząc nikogo, a przy jeziorach na 1 km trzy psy mnie pogniły bo właściciele przyjechali sobie na łono natury, odpocząć przy grillu, browarach i fajkach. Przy ostatnim psie nie wytrzymałem i go potraktowałem gazem, niestety wiało mocno i cześć mi wiatr zwiał na okulary, trochę się łezka w oku zakręciła :) Potem już spokojnie w kierunku domu.













V-max 49,7
Kategoria Over 100