QRT30 blog rowerowy
Yerba Mate Store - największy wybór Yerba Mate i akcesoriów
Dane wyjazdu:
56.29 km 40.00 km teren
02:47 h 20.22 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Niedziela, 10 lutego 2008 | Komentarze 7

Pogoda już nie tak super jak wczoraj, ale i tak jest nieźle jak na luty. Wczorajsza niemoc mi dziś odpuściła, więc pojeździłem trochę dłużej. Spenetrowałem parę nowych przesiek w PK Dolina Słupi. W jednym nadleśnictwie pogonił mnie trochę pies. Przeskoczył płot tak z 1,2 m ale nie był już taki szybki jak skoczny, powyżej 40 km/h wymiękł. Widziałem jak dwóch gamoni wywaliło się na SHL-ce, jechali pod górę po piachu a ja zjeżdżałem. Zaryli się i położyli na skarpę.


Data mi się przestawiła z 10 na 1.




Ciekawe czy ktoś zgadnie co to jest?


Na zdjęciach tego nie widać ale ta sosna jest naprawdę przeogromna.

V-max 59,3 - mogłem jeszcze z 5 docisnąć ale i tak prawie 60 w terenie to strach.

Kategoria Over 50

Dane wyjazdu:
32.87 km 16.00 km teren
01:32 h 21.44 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Sobota, 9 lutego 2008 | Komentarze 3

Miałem dziś od rana zamiar dużo pojeździć ale jak zwykle w weekend bierze mnie jakieś przeziębienie. Niby nic ale denerwuje. Stwierdziłem, że zimy już nie będzie i mogę spokojnie zmienić cały napęd korbę, pakiet, koronki kasety łańcuch. Miało mi to zająć trochę ponad godzinkę, a zeszło prawie cztery. W tym dwa razy byłem w rowerowym raz po ściągacz do korb i drugi linkę hamulcową. Po tym pojechałem sprawdzić jak to działa. No i działa. Już po ciemku zaliczyłbym bym glebę, najechałem po kątem na śliski patyk.

V-max 41,0
ODO 16137
Kategoria Night

Dane wyjazdu:
26.36 km 8.00 km teren
01:14 h 21.37 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Wtorek, 5 lutego 2008 | Komentarze 1

Wieczorny standard wokół miasta. W lesie jakoś gość ze sztucerem po ciemku latał. Na wszelki wypadek zapytałem czy nie ma więcej jemu podobnych bo nie chciałbym, żeby mnie ktoś za łosia wziął :D
V-max 48,2 - goniłem autobus ale gościu mnie zobaczył i o mało silnika nie zarznął, żebym mu tylko nie siadł na tył.
Kategoria Night

Dane wyjazdu:
33.28 km 20.00 km teren
01:35 h 21.02 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Sobota, 2 lutego 2008 | Komentarze 4

Wokół miasta polami, lasami i poligonem. Wiało niemiłosiernie.
V-max 50,1 - na prostej krajową 6 musiałem przelecieć z lasu na poligon jakiś kilometr, cały czas na maxa.




Dane wyjazdu:
23.67 km 10.00 km teren
01:08 h 20.89 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Środa, 23 stycznia 2008 | Komentarze 3

Wieczorne przewietrzenie nosa, bo coś ostatnie dni mam strasznie zapchany, albo od basenu chlor albo mnie bierze jakieś choróbsko.
V-max 37,2
Kategoria Night

Dane wyjazdu:
42.47 km 23.00 km teren
02:06 h 20.22 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Sobota, 19 stycznia 2008 | Komentarze 2

Wiatr tak hula, że jak wyjechałem szybko w mieście za budynku to o mało mnie nie przewróciło. Całe szczęście, że wieje tylko tak w otwartym terenie, w lesie nawet jest przyjemnie. Pojeździłem sobie dziś spokojnie bez pośpiechu z dużą ilością postojów. Przy takiej jeździe można zobaczyć pełno nowych ścieżek, strumyków, ładnych drzew, których nie widać jak się zasuwa byle do przodu na bezdechu.




Eco opona ;)


Prawdopodobnie punkt 30 z Harpagana


Na koniec wykierowałem się na bagniska a jechałem taką fajną drogą szkoda tylko, że się skończyła.

Temperatura dosłownie wiosenna, a mamy niby środek zimy. Przez miasto jazda koszmar. Wiosnę czują już niektórzy, zaczynają z psami łazić po ścieżkach z rozciągniętą smyczą na pełną długość. Jak tylko ręka dojdzie mi do pełnej sprawności to będę przeskakiwał te mniejsze.

V-max 47,4

Dane wyjazdu:
27.92 km 7.00 km teren
01:12 h 23.27 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Czwartek, 17 stycznia 2008 | Komentarze 0

Wieczorne dotlenienie. Względnie ciepło i bezwietrznie. W lasach zaczynała się niezła mgła robić. Szkoda, że nie miałem aparatu bo niebo i księżyc w pełni było niesamowite.
V-max 47,4 za autobusem, strasznie się wlókł
Kategoria Night

Dane wyjazdu:
58.10 km 45.00 km teren
02:54 h 20.03 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Niedziela, 13 stycznia 2008 | Komentarze 4

Dość późno wyjechałem i musiałem się streszczać ażeby nie wracać po ciemku, ale i tak jak dojechałem do miasta to było ciemno. Pogoda wyśmienita i warunki do jazdy też, tylko im bliżej zmierzchu tym temperatura bardzo szybko spadała.
Pokręciłem się po PK „Dolina Słupi”






film – PKDS, muszę zainwestować w taki uchwyt jak ma sebekfireman






W końcu jezioro zamarza, choć temperatura jest na plusie.

V-max 39,3

Kategoria Over 50

Dane wyjazdu:
66.70 km 55.00 km teren
03:37 h 18.44 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Sobota, 12 stycznia 2008 | Komentarze 8

Ponad 60 km na hamulcu, ale zanim się kapnąłem to przejechałem 40 km. Prawdopodobnie tłoczek się zasyfił i nie odbija. Pojechałem dziś do Rowów żeby pojeździć sobie po klifie, ale po paru kilometrach postanowiłem pojechać plażą. I to był błąd. Piasek wyglądał, że będzie twardy i będzie się dobrze jechało ale był miękki i się okropnie kopałem. Naszarpałem się jak głupi przez parę kilometrów bo jak zlazłem z klifu to nie było potem możliwości żeby wejść z powrotem. Dopiero w Podąbiu się wgramoliłem po schodach z rowerem na klif.

Lasy po drodze mieszany, bukowy, brzozowy były jeszcze inne ale nie chciało mi się fotek robić :)







Czyżby w Słowińskim PN zwijali mosty na zimę?


A tu już Rowy zimą, oprócz amatorów wędkowania to pustki. W sumie nawet fajnie bo w sezonie to przejeżdżam bokiem a teraz mogłem sobie spokojnie się pobujać.



film - Rowy zima



I jak tu się wgramolić do góry?


V-max 45,0
Kategoria Over 50

Dane wyjazdu:
30.92 km 0.00 km teren
01:30 h 20.61 km/h
Pr.max: 0.00 km/h
Podjazdy: (m)
Temp.avg:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Czwartek, 10 stycznia 2008 | Komentarze 3

Wieczorny wypad w piękną gwiaździsta noc. Wyjątkowo dziś nie miałem ochoty na wjazd w teren. Cztery razy podjeżdżałem do lasu, ale jak czułem miękka ziemią to zaraz zawracałem na asfalt. Nie chciało mi się po paru kilometrach w terenie znowu roweru czyścić i smarować, dopiero co wczoraj spędziłem sporo czasu na doprowadzaniu go do stanu używalności po ostatnim wyjeździe w las. To jest chyba pierwszy mój wypad bez jazdy w terenie od lat, czyżbym się starzał i potrzebował "cieniarki" do jazdy?
V-max 42,8
Kategoria Night