| Dystans całkowity: | 439.14 km (w terenie 282.00 km; 64.22%) |
| Czas w ruchu: | 19:55 |
| Średnia prędkość: | 22.05 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 58.40 km/h |
| Suma podjazdów: | 2381 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 183 (93 %) |
| Maks. tętno średnie: | 156 (79 %) |
| Liczba aktywności: | 9 |
| Średnio na aktywność: | 48.79 km i 2h 12m |
| Więcej statystyk |
Dane wyjazdu:
47.75 km
34.00 km teren
02:28 h
19.36 km/h
Pr.max: 34.90 km/h
Podjazdy: 226 (m)
Temp.avg: 17.0
HR max: 171 ( 87%)
HR avg: 127 ( 64%)
Kalorie: (kcal)
Niedziela, 8 maja 2011 | Komentarze 0
Wieczorem założyłem pospawaną zapasową ramę, będzie lepsza niż oryginał w Bike Mielcu pospawali ja profesjonalnie. Nową znowu zareklamowałem, zobaczymy co będzie.
Wyskoczyłem na małe co nieco po lasach z
kumplem. Było trochę piachów mam nadziej, że go nie wykończyłem i będzie następnym razem tez chciał jeździć.
Dane wyjazdu:
55.37 km
40.00 km teren
02:43 h
20.38 km/h
Pr.max: 46.20 km/h
Podjazdy: 317 (m)
Temp.avg: 20.0
HR max: 179 ( 91%)
HR avg: 136 ( 69%)
Kalorie: (kcal)
Po niezłych zimnicach sprzed paru dni wróciła świetna pogoda. Jak zwykle śmigałem sobie po lasach.

Mając dość szerokich dróg leśnych wbiłem się w pełne las i jeździłem dosłownie między drzew. Trafiłem na fajny strumyk. Nie było jak przejść sucha nogą to ściągnąłem buty i na mokro go pokonałem.

Nawet nie była strasznie zimna.
Wczoraj wyczyściłem i podsmarowałem rower. Dziś trochę po piachach jeździłem i zaczęło coś mi cykać, myślałem że to gdzie piach się dostał. Niestety okazało się, że to
znowu rama pękła Nowa nie wytrzymała nawet pół roku.
Dane wyjazdu:
56.48 km
30.00 km teren
02:38 h
21.45 km/h
Pr.max: 43.80 km/h
Podjazdy: 340 (m)
Temp.avg: 7.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Już myślałem, że zimniej jak wczoraj w maju być nie może a jednak.
Gdyby taka pogoda była pod koniec listopada to byłbym super zadowolony ale nie w maju.Normalnie zmarzłem w stopy a mogłem wyciągnąć ochraniacze. Dobrze, żę było chociaż w miarę dużo słońca.

Wyjątkowa jakaś anomalia była albo ukształtowanie terenu bo w polu zupełnie nie wiało jak wyjechałem z pól to znowu ostro zaczął północny wiatr wiać.

Po wczorajszym wyjeździe gdzieś rzuciłem pasek od pulsometru i do tej poru nie mogę znaleźć.